Brak telefonu? Nie ma problemu

Moje doświadczenia z obozów sportowych, podczas których był ograniczony dostęp do telefonu i to skutkowało lepszym treningiem i wynikami. Chodzi o to, by być obecnym tu i teraz (coś, co telefon zwykle hamuje), aby koncentrować się na jednym zadaniu, aby stać się aktywną częścią tętniącej życiem i wspierającej społeczności obozowej. A usunięcie dostępu do telefonu komórkowego wykonało niezwykłą pracę, zapewniając, że będzie to miało miejsce podczas każdej sesji każdego lata! Polityka napotyka na znaczny opór, zwłaszcza gdy nowi obozowicze po raz pierwszy przyjeżdżają i są proszeni o oddanie swojego osobistego urządzenia.

Ale to zdumiewające, jak szybko obozowicze dostosowują się i, co ważniejsze, zaczynają doceniać brak łączności z ciągłym monitorowaniem swojego statusu społecznego wśród rówieśników. Kiedy telefony są zwracane pod koniec każdej sesji, wielu zauważa, jak bardzo byli zaskoczeni, że tak naprawdę nie przegapili gotowego i natychmiastowego dostępu do swoich telefonów i wszystkich powiązanych z nimi mediów społecznościowych. Niektórzy podzielili się nawet tym, że czuli, że o wiele łatwiej jest po prostu być sobą, bez rozpraszania się śledzeniem każdej reakcji mediów społecznościowych na to, co mówią lub robią. Uznali, że uwalnianie się od osądzania, a czasem ostrej krytyki rzucanej niekontrolowanie w ich dłonie. I dodali, że o wiele trudniej jest być złośliwym w obliczu ludzi w prawdziwym obozie.

Co na to Rodzice?

I podobnie jak my, widzieli więcej problemów z rodzicami, którzy nie byli w stanie łatwo odłączyć się od dziecka podczas obozu, niektórzy nawet uciekali się do ukrywania telefonów komórkowych w przedmiotach kempingowych, aby zapewnić im bezpośrednią komunikację podczas nieobecności.

Obóz to efektywne środowisko do wzrostu niezależności i pewności siebie, jednocześnie tworząc pozytywne i głębokie przyjaźnie z całego świata. A bez wpływu telefonu komórkowego pozwala dziewczętom i młodym kobietom poprawić swoje umiejętności społeczne i emocjonalne, umożliwiając im skuteczną nawigację po powrocie do połączonego świata poza obozem. Pomaga rodzicom odkryć, że ich dziecko może funkcjonować bez ciągłego monitorowania i wskazówek z ich strony, co początkowo może być słodko-gorzkie, ale przypomina nam, rodzicom, że naszym zadaniem jest pomóc naszym dzieciom skutecznie funkcjonować i przyczyniać się do funkcjonowania na świecie.

genci powinni podkreślać rodzicom znaczenie przygotowania się i przestrzegania zasad. Zasady mogą wydawać się surowe, a nawet przytłaczające, ale są ważne. Główne naruszenie zasad, na które rodzice pozwalają w dzisiejszych czasach, dotyczy telefonów komórkowych. Ponieważ nasz stanowy obóz 4-H ma politykę „bez telefonów komórkowych”, zdajemy sobie sprawę, że jest to szok i może być przełomem dla dzieci.

Myślę, że zgadzamy się, że każdy z nas lubi nasze telefony komórkowe. Te osobiste urządzenia zapewniają nam godziny rozrywki i utrzymują łączność z naszymi bliskimi. Są jednak odwracaniem uwagi i często pochłaniają nasz czas. Obóz to niesamowita okazja do poznania nowych ludzi, wypróbowania nowych umiejętności i prosperowania bez opiekunów. Telefony komórkowe komplikują doświadczenie obozowe i sprawa ta była szeroko dyskutowana w większości kręgów.

Kiedy rodzice opowiadają się za posiadaniem telefonu przez ich dziecko, uczy to dziecko, jak iść na skróty i omijać zasady. To uczy dzieci, że zasady nie dotyczą ich rodziny i ustawia je na trudną rzeczywistość w późniejszym życiu, kiedy oczekuje się od nich przestrzegania innych zasad. Na przykład przestrzeganie zasad na lotnisku lub nieprzynoszenie broni do szkoły. Przesada? Niezupełnie. Kiedy rodzic uczy dziecko, jak podkraść telefon na obóz, gra o wszystko.

Smartfony nie były na scenie zbyt długo, ale w ciągu ostatnich 5-10 lat obecność tego nowego urządzenia przyniosła zarówno pozytywne, jak i negatywne doświadczenia zarówno w szkołach, jak i na obozach. Według University of Michigan w Science News, maj 2018, telefony komórkowe pozwalają młodym ludziom robić zdjęcia, robić pokazy slajdów, pozostawać w kontakcie z rodziną, pozwalają na rekrutację innych młodych ludzi do wzięcia udziału w zabawie i zwiększają rozrywkę w czasie przestoju (muzyka , imprezy taneczne i filmy).

Science News przedstawił również niektóre z negatywnych możliwości, które pojawiły się, gdy młodzież miała i korzystała ze smartfona. Jako agenci 4-H chcemy, aby młodzież doświadczała pozytywnego rozwoju młodzieży, a telefon utrudnia to doświadczenie.

Według większości aktualnych artykułów naukowych, głównym minusem jest zaabsorbowanie i rozproszenie młodzieży przez telefon komórkowy. Obóz to czas na nowe doświadczenia, ludzi i dystans od życia rodzinnego. Zamiast dziecka będącego w tej chwili z praktycznymi doświadczeniami przed nim, telefony pochłaniają myśli i odbierają to, czego dziecko mogłoby się nauczyć. Doświadczenie obozowe jest krótkotrwałe, ale w przyszłości z telefonu można korzystać w dzień iw nocy.

Popularnym argumentem rodziców jest to, że ich dziecko musi pozostać z nimi w kontakcie i dlatego musi mieć telefon. Właściwie stała komunikacja z rodzicami uniemożliwia młodzieży kontakt z personelem obozu i innymi obozowiczami. Młodzież straci korzyści płynące z nauki interakcji z nowymi ludźmi lub zrozumienia, jak radzić sobie bez wpływu rodziny.

Podobnie jak szkoły, obozy mogą potencjalnie być miejscami cyberprzemocy. Dzieci są wprowadzane do pływania, tańca i zapraszane do udziału w pokazie talentów, ale jeśli mają pod ręką telefony komórkowe, dzieci mogą użyć telefonu, aby zawstydzić dziecko, robiąc im zdjęcie w kostiumie kąpielowym lub konkurs talentów. Obóz powinien być miejscem, w którym doświadczenia nie powinny być naznaczone ukrywaniem lub brakiem uczestnictwa z obawy przed upokorzeniem w mediach społecznościowych.

Kiedy nadchodzi pora snu, dzieci są zmęczone, a tęsknota za domem jest powszechna. Połączenie telefonu komórkowego z rodziną często zaostrza problem, a rodzice mający dobre intencje nie pomagają dziecku nauczyć się, jak przezwyciężyć silne uczucia, których doświadcza. Tęsknota za domem jest normalnym zjawiskiem, którego doświadczają wszystkie dzieci. Uczą się, jak kierować swoimi emocjami i jak stać się niezależnym. Te kamienie milowe są zdrowe i ważne dla pozytywnego rozwoju młodzieży. Ponadto ważne jest, aby dzieci miały wystarczająco dużo snu podczas pobytu na obozie. Pokusa spędzania czasu przy telefonie pozbawia ich snu i uniemożliwia najlepsze obozowe wrażenia.

Aby uzyskać więcej informacji, zapoznaj się z poniższymi artykułami, aby poznać zalety i wady posiadania telefonów komórkowych w ramach obozów młodzieżowych.

Od ponad wieku rodzice wysyłają swoje dzieci na obóz, aby cieszyć się świeżym powietrzu, uczyć się nowych umiejętności i nawiązywać nowe przyjaźnie.

Dziś jest jeszcze jeden powód, tak rzadki jak świeże powietrze dla miejskich dzieci: brak telefonów komórkowych.

Większość obozów nocnych — nawet tych, które obejmują naukę, matematykę i inżynierię — nie zezwala na korzystanie z telefonów ani innych urządzeń. Obozowicze szybko dostosowują się do moratorium na dzwonki i dzwonki oraz stałego kontaktu z rodzicami i przyjaciółmi.

Wielką niespodzianką są prezenty, które towarzyszą zakazowi.

Przyjaźnie pogłębiają się. Doświadczenia są smakowane, zanim zostaną udostępnione. Odczuwam ulgę w niepokoju, że zawsze trzeba nadążyć.

Reklama



„To naprawdę wspaniałe być na obozie, a nie pisać SMS-ów – pisać listy i rozmawiać z przyjaciółmi” – mówi 15-letnia Ava Caporizzo, dziewiąta klasa Franklin High School, która uczęszcza do Camp Hayward w South Shore YMCA na Cape Cod i pozostaje w kontakcie jej obozowi przyjaciele przez cały rok.

(Od lewej) Olivia Goebel, Izzy Netherwood i Ava Caporizzo, które zaprzyjaźniły się w Camp Hayward w South Shore YMCA, spędzają razem czas we Franklin.
(Od lewej) Olivia Goebel, Izzy Netherwood i Ava Caporizzo, które zaprzyjaźniły się w Camp Hayward w South Shore YMCA, spędzają razem czas we Franklin. Jonathan Wiggs/Globalny Personel
Dziewczyny bawią się — bez telefonów komórkowych — w Camp Hayward w South Shore YMCA.
Dziewczyny bawią się — bez telefonów komórkowych — w Camp Hayward w South Shore YMCA. Obóz Hayward

„Przed obozem, w pierwszym roku, byłem 'O nie! Nie będę miał telefonu” – mówi 14-letni Joe Cirame z Saugus, który uczęszcza do Camp Rotary w Boxford. „Dotarłem tam i nikt nie miał telefonu, więc rozmawialiśmy ze sobą”.

Sarah Leshay, nauczycielka z Bedford High School, która jest dyrektorem Camp Runels w Pelham w stanie NH, mówi, że starsze dziewczyny „prawie ulżyją”, gdy odłączają się i cieszą doświadczeniami, które
nie są od razu udostępniane przez Snapchat lub Instagram.

„Płyną, strzelają z łuku, chodzą na wędrówki po Białych Górach” – mówi Leshay. „Uczą się używać scyzoryka, [wspinać się] po linie, czynności, które czynią ich częścią społeczności, która istnieje od 88 lat. Nadal regularnie mieszkają na świeżym powietrzu”.

Zasada braku telefonów jest często trudniejsza dla rodziców, którzy czasami podkradają telefon do bagażu swojego dziecka, aby utrzymać kontakt. Jednak administratorzy obozu i doradcy robią wszystko, co w ich mocy, aby zapewnić rodziców, że tęsknota za domem jest normalna i krótkotrwała, a najpewniejszą drogą do zakończenia pobytu w obozie jest telefon do domu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.